W sobotnim pojedynku Chrobry Głogów – Promień Żary 6:0 swojego pierwszego gola w barwach głogowskiej drużyny zdobył wychowanek Tęczy – Mateusz Hałambiec. Miało to miejsce w 30 minucie pojedynku. Tak sytuację opisuje serwis Chrobrego www.chrobry.glogow.pl : „W 30. minucie piłkę w oddalonym o ponad 20 metrów od bramki miejscu ustawił Matuesz Hałambniec, a jak ten zawodnik podchodzi do rzutu wolnego, to z góry wiadomo że za moment w kierunku bramki wystrzeli petarda.”
Mateusz miał jeszcze jedną okazję na zdobycie gola. W końcówce meczu jego strzał po rzucie wolnym minimalnie minął bramkę przeciwnika.
Gratulujemy i liczymy na dalsze trafienia.
W tym samym pojedynku asystę zanotował drugi „Tęczowy” w Chrobrym. Po dośrodkowaniu Mariusza Wolbauma w 13 minucie bramkę na 2:0 zdobył Mateusz Niedźwiedź.
W arcyważnym spotkaniu, o "6 punktów" Tęcza tylko zremisowała z sąsiadem w tabeli Łucznikiem Strzelce Kraj. Gospodarze przystąpili do meczu pod wodzą nowego szkoleniowca Andrzeja Michalskiego. Zmotywowani tym faktem początek mieli świetny. W 26 minucie Radosław Rakociński dobrze podał do Mateusza Kulikowca. Ten dopełnił tylko formalność i wyprowadził Tęczę na prowadzenie. Było to pierwszy gol młodego wychowanka Tęczy w meczu ligowym. Przed końcem pierwszej połowy Tęcza zdobywa drugą bramkę, tym razem autorstwa Pawła Siewierskiego. Miejscowi idą za ciosem i po zmianie stron w ciągu kilku minut przeprowadzają trzy akcje, które powinny zakończyć się zdobyciem bramki. W 55 minucie kontra Łucznika i w myśl zasady „niewykorzystane sytuacje się mszczą” goście z rzutu rożnego zdobywają kontaktową bramkę po strzale Rafała Bobrowskiego. W 67 minucie przyjezdni doprowadzają do remisu. Nieporozumienie w grze obronnej wykorzystuje Przemysław Brzeski. Załamaną Tęczę w 69 minucie przez utratą remisu ratuje poprzeczka. A już nasi "witali się z gąską"...
bramki: Mateusz Kulikowiec 26 min, Paweł Siewierski 45 min (Tęcza) - Rafał Bobrowski 55 min, Przemysław Brzeski 67 min.
Po sobotniej sromotnej porażce z Pogonią Świebodzin (4:1) po raz drugi w tym sezonie dymisję złożył trener Mirosław Nowakowski (poprzednio sytuacja taka miała miejsce po serii jesiennych porażek). Tym razem dymisja została przyjęta przez Zarząd Klubu. Władze Tęczy poinformowały zarazem, iż od 8 maja 2010 szkoleniowcem krośnieński drużyny zostanie znany kibicom Tęczy – Andrzej Michalski.
Mirosław Nowakowski pełnił funkcję trenera Tęczy od 24 czerwca 2009. W „swoich” 20 ligowych spotkaniach odniósł 4 zwycięstwa i 3 remisy. Pozostałe mecze zakończyły się porażką. Za jego kadencji Tęcza zdobyła 12 bramek, tracąc 43. Wśród kibiców Tęczy trener miał różne opinie – zarówno przychylne, jak i negatywne. Na pewno w pamięci pozostanie fakt szerokiej wymiany kadry na piłkarzy przyjezdnych, choć początkowe zapowiedzi tego nie wskazywały [news i wywiad]. Jak zostanie to ocenione - pokarzą najbliższe miesiące.
Natomiast nowy trener Tęczy Andrzej Michalski zasiadał już na ławce szkoleniowej krośnieńskiej drużyny [wywiad]. Miało to miejsce w rundzie wiosennej sezonu 2007/2008. Michalski objął wówczas posadę trenera po Wojciechu Winogradzie, który był zarówno zawodnikiem jak i trenerem drużyny Tęczy. Za kadencji Michalskiego Tęcza wywalczyła awans do III ligi dolnośląsko – lubuskiej, zdobywając w rundzie rewanżowej 24 punkty (7 zwycięstw, 3 remisy, 5 porażek). Andrzej Michalski w przeszłości był szkoleniowcem takich drużyn jak Chrobry Głogów, Polonia Słubice, Arka Nowa Sól, czy Celuloza Kostrzyn.
Już na początku Promień stworzył dwie dogodne sytuacje, które mogły zakończyć się zdobyciem bramki. W rewanżu Bartosz Siemiński, w 10 minucie oddał groźny strzał, także niecelny. W 20 minucie próbował Michał Maślenik,ale jego uderzenie minimalnie było posłane za wysoko. Ten sam zawodnik miał dobrą okazję w 24 minucie, kiedy to otrzymał podanie od Radosława Rakocińskiego z lewej strony boiska. W strzale zabrakło jednak precyzji. Do 48 minuty z boiska wiało nudą. Na początku drugiej części gry najlepszą okazję w meczu zmarnował Dariusz Wojnarowski, który będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Promienia posłał piłkę prosto w niego. W 55 minucie obudzili się goście. Najpierw nieudana próba zmiany wyniki po rzucie rożnym. W 65 minucie świetnie zachował się Maciej Szaciłło, który wyjściem poza pole karne przerwał akcję Promienia. W 70 i 72 minucie dwie kapitalne parady bramkarza Tęczy. Kontratak Tęczy, strzela Łukasz Markowski, ale obok bramki. Tuż przed końcem, w 88 minucie błąd popełnia Markowski, na szczęście ponownie kapitalnie broni M.Szaciłło, wychodząc z opresji w sytuacji sam na sam. Obie ekipy w przekroju całego pojedynku nie pokazały niczego wielkiego, co akurat w sytuacji Tęczy, gdzie liczą się każde punkty, dzisiejszy remis jest stratą „dwóch oczek”.